Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dog. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 stycznia 2020

Haul zakupowy

Taaaak dawno nie było żadnego haulu zakupowego, a wiem, że lubicie je czytać i oglądać (bo ja też!), więc nareszcie się zmobilizowałam i zebrałam rzeczy, które zakupiłam dla moich piesków w ciągu ostatnich miesięcy. Muszę się Wam przyznać, że stałam się ostatnio zakupowym Januszem (a może raczej Grażyną?) i polubiłam wszelkie chińczyki, Aliexpress, Pepco, a już miłością mojego życia stał się Action. Można tam znaleźć mnóstwo świetnych produktów za grosze, a jakością wcale nie odbiegają mocno od tych markowych. Sporo rzeczy, które ujrzycie niżej, jest właśnie z tego typu sklepów. Zapraszam! :)

piątek, 10 stycznia 2020

Podsumowanie 2019 roku

Nie planowałam pisać podsumowania, lecz zainspirowała mnie Martyna z bloga Wypasiony Team. Taki post stał się już tradycją i postanowiłam, że tym razem też musi się tutaj pojawić.

czwartek, 18 lipca 2019

Akcesoria spacerowe - aktualizacja

Należę do tego grona psiarzy, którym ślinka cienkie na widok nowego wzoru obroży, a nowinki na tematy psich akcesoriów czytamy z zapartym tchem. Nie twierdzę, że mój pies potrzebuje dziesiątek obroży i setek smyczy (jeszcze niestety do takich liczb nie dobrnęłyśmy), ale po prostu lubię je mieć. Ich kupowanie sprawia mi większą frajdę niż zakup nowych ubrań dla siebie, serio! O ile już mogę na to pozwolić (co ostatnimi czasami zdarza się rzadko, bo mój portfel płacze i świeci pustkami) to na piesku nie oszczędzam. Zdaję sobie jednak sprawę, że w porównaniu z niektórymi osobami nasza kolekcja jest malutka, ale wszystko w swoim czasie. 😋

czwartek, 11 lipca 2019

Jak Feniks z popiołu

Pod koniec zeszłego roku postanowiłam zawiesić bloga. Powodów było wiele - brak chęci do pisania, motywacji, tematów. Nie miałam inspiracji. W moim życiu na raz skumulowało się dość sporo przykrych spraw i nie będę kłamać, po prostu nie byłam też w nastroju, aby pisać. Minęło jednak kilka miesięcy i wiecie co? Zrozumiałam, że blog to pewnego rodzaju pamiętnik, a mi bardzo brakuje miejsca w którym mogę otwarcie pisać, co czuję, dzielić się z innymi moimi przemyśleniami, a nawet wrażeniami dnia codziennego. Stęskniłam się i oto jestem!

czwartek, 23 sierpnia 2018

Test produktów firmy Francodex cz. II

Przybywam do Was dzisiaj z kolejną recenzją produktów firmy Francodex - tym razem pod lupę trafiły chusteczki do pielęgnacji gryzoni i zajęczaków, suchy szampon dla kotów oraz przysmaki dentystyczne dla psów. Jesteście ciekawi naszych opinii?

środa, 2 maja 2018

Test produktów firmy Francodex

Jakiś czas temu otrzymałam do testów produkty firmy Francodex. Wyjątkowo nie są to wyłącznie rzeczy przeznaczone dla psów, ale również gryzoni i kotów, także mój cały zwierzyniec miał okazję je przetestować. Tym razem obiektami naszych testów stały się witaminy na trawienie dla gryzoni i królików Intestinet, preparat do ochrony opuszek, płyn do przemywania oczu oraz pastylki do usuwania kamienia nazębnego. Myślałam nad zrecenzowaniem każdego produktu w osobnym poście, jednak w efekcie stwierdziłam, że za długo by to trwało. Zatem, nie przeciągając już - jesteście ciekawi naszej opinii na temat produktów Francodex? :)

środa, 11 kwietnia 2018

Pasja

W tytule planowałam dać jakiś inspirujący cytat na temat pasji, jednak nie znalazłam nic odpowiedniego. Wiem, że takie posty nie cieszą się dużą popularnością, ale ostatnio czuję potrzebę wyrzucenia z siebie tego, co myślę. A gdzie to zrobić, jeśli nie na blogu?

poniedziałek, 5 marca 2018

Jesienno-zimowy haul zakupowy

Ostatni haul pojawił się w sierpniu, ale chciałam zaczekać, aż nazbiera się trochę rzeczy. Przyznam, że już nie kupuję tyle co kiedyś, gdy haule pojawiały się znacznie częściej - zwyczajnie nie mam funduszy i potrzeb, młoda ma już chyba wszystko, a nawet więcej. Nie widzę sensu w kupowaniu miliona piłek i tryliona obroży, tym bardziej, że wolę oszczędzać pieniądze na coś innego. Jednak spokojnie, maniakiem nadal jestem takim samym - ciągle świecą mi się oczka i leci ślinka na widok kompletu w jednorożce albo jakiejś ładnej zabawki, ale rozum podpowiada mi, że co za dużo, to nie zdrowo.

poniedziałek, 19 lutego 2018

Planet dog - standardowa vs papisiowa planetka

O recenzji naszych planetek pisałam już rok temu, więc w końcu postanowiłam się za nią wziąć. Wiem, że takich porównań jest już kilka w internecie, jednak im więcej poznamy opinii, tym bardziej przemyślany będzie nasz zakup. Piłeczki posiadamy od kilku lat, standardowa pojawiła się u nas rok wcześniej, ale na długi czas zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Znalazła się jednak po prawie dwunastu miesiącach - dzień po tym, gdy zamówiłam wersję szczeniaczkową. Przypadek? Nie sądzę!

wtorek, 2 stycznia 2018

Projekt 62 - reaktywacja!


Muszę się przyznać, że w ostatnim czasie bardzo mało robiłam z moim pieskiem - głównie sprowadzało się to do krótkich spacerków, karmienia, miziania i zabawy. Postanowiłam przestać zrzucać winę na szkołę i brzydką pogodę, ale w końcu wziąć się w garść! Poszukując motywacji, Martyna z bloga Wypasiony Team zaproponowała mi wzięcie udziału w projekcie 62. Bardzo mi się spodobał, gdy uczestniczyłyśmy w nim dwa i pół roku temu - klik. W tym poście znajduje się również link, gdzie możecie dowiedzieć się czym jest rzekomy projekt.

piątek, 8 grudnia 2017

Kolejny rok (prawie) za nami

Co prawda 2017 rok nadal trwa, aczkolwiek postanowiłam skorzystać z chwili natchnienia i uczynić tradycyjny, podsumowujący post. Blog istnieje już ponad trzy lata, co zmieniło się od tego czasu? Nie wiem nawet od czego zacząć...

niedziela, 5 listopada 2017

Zniknęłam z psiego światka?

Jutro zaległa kartkówka z anatomii, toteż dostałam wenę na napisanie posta. Jak zwykle w najmniej odpowiednim momencie, ale skoro już jest, to dlaczego jej nie wykorzystać?
fot. Agata Apolinarska

wtorek, 8 sierpnia 2017

Żegnaj.

Zwlekałam z napisaniem tego posta, jakoś to do mnie nie dociera, nie chcę w to nadal uwierzyć. Minęło półtorej tygodnia, a ja nadal tego nie zaakceptowałam. 28 lipca podjęliśmy jedną z najcięższych decyzji w naszym życiu i pomogliśmy Tarze odejść.

niedziela, 23 lipca 2017

Adresówka Petmark

Jakiś czas temu otrzymałyśmy propozycję przetestowania adresówki Petmark. Różni się ona od typowej adresówki, ponieważ... nie ma na niej numeru telefonu, żadnych danych właściciela ani nawet imienia psa. Z jednej strony widnieje widoczne na zdjęciu powyżej logo i napis, a z drugiej jest nr zawieszki i kod QR. Żeby adresówka spełniała swoją funkcję, należy najpierw uzupełnić dane pupila na stronie Petmark.

wtorek, 4 lipca 2017

Wakacje w Wągrowcu

Pierwszy wyjazd wakacyjny już za nami! W miniony piątek wyruszyłyśmy do Kornelii i Tobiego. Dla niewtajemniczonych - Tośka i Tobi nie są w żaden sposób spokrewnieni, choć wiele razy padały takie pytania. Ot, zwykły przypadek. Prócz podobnego wyglądu nie mają wiele wspólnego, dzielą ich zupełnie odmienne cechy charakteru.