Ostatni haul pojawił się w sierpniu, ale chciałam zaczekać, aż nazbiera się trochę rzeczy. Przyznam, że już nie kupuję tyle co kiedyś, gdy haule pojawiały się znacznie częściej - zwyczajnie nie mam funduszy i potrzeb, młoda ma już chyba wszystko, a nawet więcej. Nie widzę sensu w kupowaniu miliona piłek i tryliona obroży, tym bardziej, że wolę oszczędzać pieniądze na coś innego. Jednak spokojnie, maniakiem nadal jestem takim samym - ciągle świecą mi się oczka i leci ślinka na widok kompletu w jednorożce albo jakiejś ładnej zabawki, ale rozum podpowiada mi, że co za dużo, to nie zdrowo.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kong. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kong. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 5 marca 2018
Jesienno-zimowy haul zakupowy
Etykiety:
applaws,
buty dla psa,
carnilove,
dog,
dogs,
furkidz,
haul zakupowy,
Kong,
pies,
poduszka ze zdjęciem,
psy,
purizon,
szampon botaniqa,
zakupy dla psa
środa, 23 sierpnia 2017
Haul zakupowy
Trudno mi w to uwierzyć, ale przez prawie rok na blogu nie pojawił się żaden haul. Ostatni był dodany we wrześniu 2016! Dawno nie było również luźnego postu, więc stwierdziłam, iż haul będzie dobrym pomysłem. Poniższe zdobycze pochodzą z ostatnich kilku miesięcy, pokazuję tam tylko najciekawsze (moim zdaniem) rzeczy.
Etykiety:
chuckit!,
hauever,
haul zakupowy,
klatka materiałowa,
Kong,
liker,
mata węchowa,
petmark,
planet dog,
sirius,
szarpak z owcy,
wiejska zagroda,
zooplus
wtorek, 6 października 2015
niedziela, 2 sierpnia 2015
Sposób na upalne dni - mrożony kong!
W dzisiejszym poście chciałam pokazać Wam jak robię mrożonego konga dla Tosi. Może komuś się spodoba i też postanowi skorzystać z naszego przepisu? :)
niedziela, 26 kwietnia 2015
Wiosenne refleksje
Wiosną wszystko budzi się do życia... oprócz mojego psa! Wszystko zaczęło się tak pięknie układać, aż nagle, w najmniej oczekiwanym momencie, Tosia dostała cieczki. Przez prawie dwa tygodnie nic nie ćwiczyłyśmy, nie trenowałyśmy, odpuściłyśmy agility. Obawiałam się, że Tosia po takiej przerwie zapomni połowy rzeczy, tym czasem spotkałam się z miłym zaskoczeniem! Nie dość, że Tosia nie zapomniała niczego, to zachowuje się o wiele lepiej niż wcześniej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)