Dokładnie 19 listopada ten mały, czarny stworek obrócił moje życie do góry nogami. Jednocześnie odnoszę wrażenie, że jest z nami tak krótko, a z drugiej strony już nie wyobrażam sobie bez niej życia. Co zatem działo się przez te trzy miesiące?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kundel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kundel. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 18 lutego 2020
piątek, 24 stycznia 2020
Haul zakupowy
Taaaak dawno nie było żadnego haulu zakupowego, a wiem, że lubicie je czytać i oglądać (bo ja też!), więc nareszcie się zmobilizowałam i zebrałam rzeczy, które zakupiłam dla moich piesków w ciągu ostatnich miesięcy. Muszę się Wam przyznać, że stałam się ostatnio zakupowym Januszem (a może raczej Grażyną?) i polubiłam wszelkie chińczyki, Aliexpress, Pepco, a już miłością mojego życia stał się Action. Można tam znaleźć mnóstwo świetnych produktów za grosze, a jakością wcale nie odbiegają mocno od tych markowych. Sporo rzeczy, które ujrzycie niżej, jest właśnie z tego typu sklepów. Zapraszam! :)
Etykiety:
action,
akcesoria dla psów,
aliexpress,
dog,
dogs,
haul zakupowy,
kundel,
kundelek,
kundelki,
pepco,
pies,
psie zakupy,
psy,
puppy,
szczeniaczek,
szczeniak,
zabawki dla psa,
zakupy dla psa,
ZeeDog,
zolux
czwartek, 11 lipca 2019
Jak Feniks z popiołu
Pod koniec zeszłego roku postanowiłam zawiesić bloga. Powodów było wiele - brak chęci do pisania, motywacji, tematów. Nie miałam inspiracji. W moim życiu na raz skumulowało się dość sporo przykrych spraw i nie będę kłamać, po prostu nie byłam też w nastroju, aby pisać. Minęło jednak kilka miesięcy i wiecie co? Zrozumiałam, że blog to pewnego rodzaju pamiętnik, a mi bardzo brakuje miejsca w którym mogę otwarcie pisać, co czuję, dzielić się z innymi moimi przemyśleniami, a nawet wrażeniami dnia codziennego. Stęskniłam się i oto jestem!
środa, 18 kwietnia 2018
niedziela, 3 września 2017
niedziela, 19 lutego 2017
czwartek, 5 stycznia 2017
czwartek, 27 sierpnia 2015
Podsumowanie wakacji 58/62
Wakacje co prawda jeszcze nie minęły, ale ja robię podsumowanie już dziś, bo muszę jeszcze przygotować się do szkoły i później mogę nie znaleźć czasu ;) Mam nadzieję, że mi to wybaczycie :D Ciężko mi będzie przyzwyczaić się do szkoły, Tosi pewnie też, bo we wakacje nie opuściłam jej na ani jeden dzień. A jak spędziłyśmy wakacje? Bardzo aktywnie i bardzo pożytecznie!
niedziela, 19 lipca 2015
Wodowanie 19/62
W piątek znów spotkałyśmy się z Klaudią i Abi, tym razem u nas w domu. Miałam ogromne obawy co do zachowania Tosi, bo ostatnim razem, kilka miesięcy temu, nie pozwoliła nawet przekroczyć Abi progu domu, a każde podejście do rzeczy należącej do Tosi kończyło się sprzeczką. Jak zwykle jednak zamartwiałam się zupełnie niepotrzebnie... ;)
wtorek, 14 lipca 2015
Deszczowo 14/62
W ciągu ostatnich dni na dworze panuje pogoda pod psem, dosłownie i w przenośni. Wczoraj razem z Tosią pojechałyśmy do Ponieca na spacer z Klaudią i Abi oraz Marcelą, Nikonem i Daszą. O tym nad czym udało nam się popracować i czy w ogóle poczyniłyśmy jakieś postępy związane z projektem w dalszej części posta ;)
sobota, 20 czerwca 2015
Wzloty i upadki
Każdy je ma, my również. Nie ukrywam, że zaniedbałam Tośkę, jeśli chodzi o treningi. Ćwiczyłyśmy sporadycznie, bo ani ja, ani ona, nie miałyśmy na to ochoty. Niedawno postanowiłam znowu zacząć ćwiczyć i powtarzać sztuczki, a co się okazało? Pies kompletnie stracił motywację do nauki, ani smaczki, ani zabawki nie były w stanie go do niczego przekonać, a nawet gdy już coś wykonał, robił to z zerowym entuzjazmem. Wiedziałam, że musimy coś z tym zrobić, bo tak być nie może.
poniedziałek, 25 maja 2015
Socjalizacja
W ciągu ostatnich kilku miesięcy mocno zaniedbałyśmy naukę - nowych sztuczek nie uczymy się właściwie wcale, wyjątkiem jest wskakiwanie na stopy (już kilka razy się Tosi udało!), ale głównie skupiamy się na socjalu. Czy to w parku, na boisku, a nawet na polach... Każda okazja jest dobra, aby potrenować przywoływanie, skupienie albo nieszczekanie. I co? Z każdym dniem coraz bardziej przekonuję się, jakiego mądrego mam psa!
środa, 13 maja 2015
Odwieczna walka z żywiołem
W zeszłą niedzielę Tosia po raz drugi miała okazję uczestniczyć w biegu wiosny, który odbywa się co roku w Karcu. Ostatnim razem, na biegu jesieni, głośno dawała znać ludziom o swoim istnieniu - czy tym razem sytuacja się powtórzyła? Jeśli jesteście tego ciekawi, zapraszam do czytania!
Subskrybuj:
Posty (Atom)