poniedziałek, 21 maja 2018

O tym jak zostałam mysią mamą

Całkiem niedawno obiecałam sobie, że po odejściu szczurów nie zdecyduję się na posiadanie gryzoni, a na pewno nie w ciągu najbliższych kilku lat. Aktualnie prócz trzech szczurów, psa i kota mieszka z nami kilka bardzo sympatycznych myszek, a że blog nosi nazwę mała czarna i ferajna stwierdziłam, że warto o nich wspomnieć.